„Bruno Tschötschel – wrocławski Wit Stwosz XX w.” – wystawa w Muzeum Miejskim Wrocławia09-01-2013

22 grudnia 2012 r. w Muzeum Miejskim Wrocławia miało miejsce ważne także dla sycowian wydarzenie – otwarcie wystawy prac Bruna Tschötschela, wrocławskiego artysty tworzącego na Dolnym Śląsku w I połowie XX w.  Licznie przybyłych na wernisaż gości, w tym delegację Sycowa, powitał dyrektor Muzeum dr Maciej Łagiewski. Po nim zabrał głos dr Piotr Oszczanowski, który przedstawił postać i dzieła Bruno Tschötschela. Jak podają różne źródła, dziś w naszym regionie można znaleźć ok. 200 prac artysty, głównie sakralnych, w tym te w sycowskim kościele, m.in. rzeźby ołtarza głównego oraz ołtarzy bocznych. Ekspozycję we wrocławskim muzeum będzie można zwiedzać do 17 lutego.

Wielka przygoda Sycowa z wrocławskim rzeźbiarzem!

Ta wielka przygoda wraz z pomysłem wystawy narodziła się w czasie jednego z kilku pobytów  historyka sztuki dr. Piotra Oszczanowskiego, który w naszym mieście przebywał na zaproszenie Towarzystwa Świętego Marka. Ekspozycja wieńczy prawie dwuletnie przygotowania nad ukazaniem dorobku Bruno Tschötschela (1874-1941), niezwykłego wrocławskiego rzeźbiarza ze Świebodzic rodem (na szczęście, jak nakazywała lokalna tradycja, nie chciał tam zostać zegarmistrzem). Z Sycowa wypożyczono  z kościoła  św. Ap. Piotra i Pawła dwa boczne ołtarze: „Św. Antoni – kazanie do ryb”, „Św. Franciszek – kazanie do wilka” oraz figury z ołtarza bocznego - św. Jadwigę i św. Monikę. Dużą sensacją jest obecność na wystawie tablicy pamiątkowej Ks. Bedy Hahna, którą dzięki szczęśliwemu przypadkowi udało się Towarzystwu Świętego Marka odnaleźć w Kaliszu.
Temu znaczącemu wydarzeniu kulturalnemu towarzyszy obszerny, pięknie wydany
i ilustrowany katalog ( 275 s!). Obok tekstów: s. Olimpii Teresy Konopki ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy, Joanny Lubos - Kozieł z Instytutu Historii Sztuki UWr., Piotra Oszczanowskiego z Instytutu Historii Sztuki UWr., Piotra Grajewskiego z Narodowego Instytutu Dziedzictwa, tudzież zestawienia prac prezentowanych na wystawie opr. przez adiunkt Magdaleną Szmidę - Półbratek i dr. P. Oszczanowskiego, znaleźć tam można także artykuł Małgorzaty i Stanisława Kozłowskich, pt. Bruno Tschötschel - artysta w pejzażu miasta - z kogutem i  dzwonnicą w tle, który jest poświęcony dziełom  artysty znajdujących się na ziemi sycowskiej.  W opinii dyr. M. Łagiewskiego bogaty w treść i ikonografię przedmiotu  katalog to: ”Dzieło, które usatysfakcjonuje czytelników pod każdym względem”. Nic dodać, nic ująć – polecamy z czystym sumieniem jego nabywanie w czasie zwiedzania wystawy. 
Licznie przybyłych na wernisaż gości powitał dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia dr Maciej Łagiewski. Po nim zabrał głos dr Piotr Oszczanowski,
który przedstawił postać i dzieła Bruno Tschötschela. Następnie przemawiał gość szczególny – legendarny już Jego Ekscelencja Henryk kardynał Gulbinowicz, który przybył specjalnie ze swojej siedziby w Henrykowie. Jego obecność na wernisażu wywołała wśród obecnych wielkie poruszenie.
W otwarciu wystawy uczestniczyli także przedstawiciele wrocławskich zakonów paulinów i franciszkanów, siostry boromeuszki z Trzebnicy, burmistrz Sycowa Sławomir Kapica oraz wiceburmistrz Robert Malecki, a także radny powiatu oleśnickiego Wojciech Kociński z żoną Al
eksandrą. Wśród obecnych można było dostrzec wiele osób z Sycowa i Oleśnicy oraz znamienitych postaci znających Syców, jak prof. Marek Dyżewski czy dr Wojciech Mrozowicz. Z przybyłych gości wypatrzyliśmy dwóch nie mniej znakomitych oleśniczan: dr. Marka Nienałtowskiego i Wiesława Piechówkę. Towarzystwo Świętego Marka było natomiast reprezentowane przez Aleksandrę Zielnicową, Renatę i Jerzego Wojciechowskich, Bogusławę i Jacka Kornatków, Pawła Petera, Marię Lamek, Janinę Wysocką, Małgorzatę i Stanisława Kozłowskich. Nie zabrakło także p. Marii Kłys Terleckiej, pp. Joanny i Krzysztofa Bondasów z dziećmi oraz p. Adama Noczyńskiego.
W czasie otwarcia dwie panie: Renata Wojciechowska i Małgorzata Kozłowska wręczyły dr. Oszczanowskiemu symboliczny upominek – ręcznie kutego  w metalu koguta – sympatycznej aluzji do sycowskiego proboszcza Bedy Hahna, uwiecznionego w zwieńczeniu ołtarza głównego figurką koguta właśnie. Dzięki pierwszej i tak poważnej ekspozycji  dzieł B. Tschötschela udało się,  pod kierunkiem dr. P. Oszczanowskiego, pochylić nad tym  dziedzictwem  i wspaniałym depozytem, za który odpowiadamy my wszyscy. To również szansa na nobilitację wielu miejsc pochodzenia rzeźb, m. in. naszego Sycowa. Wszystkie wykorzystane  na wystawie eksponaty zostały poddane zabiegom konserwatorskim , co - ze względu na ich stan techniczny- było wielce pożądane. Tak udatna, potrzebna i spektakularna zarazem wystawa nie byłaby możliwa bez finansowego wsparcia Starostwa Powiatowego w Oleśnicy, UMiG w Sycowie, Towarzystwa Świętego Marka, Nadleśnictwa Syców oraz sponsorów prywatnych: p. Aleksandry Zielnicowej,  pp. Aleksandry i Wojciecha Kocińskich, pp. Jolanty i Tadeusza Urbańskich ( firma Konstal), p. Romana Rybki  ( firma Firmabud). Wernisaż - pierwsza w tej skali odsłona twórczości rzeczonego śląskiego Wita Stwosza - cieszył się dużym zainteresowaniem publiczności - przybyło nań ok. 200 osób!  A zatem Bruno  Tschötschel zaprasza na swą wystawę do Muzeum Miejskiego Wrocławia, która czynna będzie do 17lutego. Z możliwości obejrzenia  tej niecodziennej wystawy, z poważnymi akcentami sycowskimi, powinny skorzystać przede wszystkim szkoły -  jako szczególnego  modus operandi - w zakresie  edukacji regionalnej.
Niebagatelnym pokłosiem ostatnich wydarzeń, wynikających ze współpracy z Towarzystwem Świętego Marka w Sycowie, jest zapowiedź wydania, w krajowej serii Polskiej Akademii Nauk,  Katalogu Zabytków Sztuki dokumentującego ziemię sycowską. Wg dr. P. Oszczanowskiego należy sie spodziewać, że prace nad Katalogiem Zabytków Sycowskiego ruszą na wiosnę 2013 r. Pierwsze kroki nad gromadzeniem dokumentacji i pierwsze zdjęcia TŚM wykonało w maju 2011 r. podczas terenowych objazdów z dr. P. Oszczanowskim. W efekcie zmian w podziałach administracyjnych – Syców był zawsze pomijany w tego typu badaniach i publikacjach.
Trzeba podkreślić, że cenny ten depozyt, jakim są dzieła wrocławskiego rzeźbiarza, okrywa całą ziemię sycowską, a miasto Syców szczególnie, wielkim splendorem. Towarzystwo Świętego Marka, jako współorganizator i sponsor wystawy, zwraca uwagę, że  aby tego powodu do dumy nie zmarnować i zachować go dla przyszłych pokoleń, konieczne są natychmiastowe, kosztowne  zabiegi  konserwatorskie. Stan zachowania wszystkich kompozycji jest alarmujący, co można było  stwierdzić w czasie ekspediowania  ich do wrocławskiego Muzeum. A więc społeczeństwo miasta Syców stoi przed wielkimi wyzwaniami. Początek został zrobiony dzięki wysiłkowi i wielkiej mobilizacji małej garstki osób z TŚM i jego sympatyków. Syców w minionych bez  mała 70- ciu  powojennych latach stracił już tak  dużo, bo większość ze swojej zabytkowej substancji, że nie stać go na powtórkę z historii !  A zatem - co będzie dalej?
Jeszcze raz, w imieniu TŚM w Sycowie, wyrazy szczególnej podzięki zechcą przyjąć wszyscy wymienieni tu wyżej sponsorzy i protagoniści tego wydarzenia arcyważnego dla Sycowa, który w jak najlepiej pojętym swoim interesie, zaistniał na forum dolnośląskiej  metropolii. Zapraszamy także mieszkańców Sycowa na zapowiadaną już wcześniej  wycieczkę autokarową -  do Wrocławia i Trzebnicy - „Szlakiem  Bruno Tschötschela”, która odbędzie się 19 stycznia  2013 r.      
                                                     

    
                                                                                                           Towarzystwo Świętego Marka w Sycowie

 

 Autorka zdjęć: Iwona Pustelnik - TSM w Sycowie